18 sie 2013

Kolczyki z cloisonne

Miał być dzisiaj post z inspiracjami, ale internet mi dzisiaj chodzi jakby miał umrzeć. -.-
Nie polubiłam się z tymi koralikami. Fajne są, czemu nie. Ale one mnie i ja je nie lubię. Pokazuję wam te "kolczyki", ponieważ sumienie by mnie zjadło. Nie potrafię wam nie pokazać czegoś. Wiadomo, są zwycięstwa i porażki. Ja porażek nie ukrywam i dzisiaj widzicie jedną z nich.




Macie jakieś sposoby na przywrócenie energii? Tej pozytywnej, zmuszającej do działania. Bo ostatnio coraz częściej siedzę bez sensu przed telewizorem, oglądając reklamy albo gapię się po prostu w ścianę z nudów. :<
Klik znaczniki.
Całuję ;*

16 komentarzy:

  1. A powiem Ci szczerze, że mi się podoba ta Twoja "porażka" :)
    A słuchanie muzyki Ci nie przywróci energii? Albo spacer, taki długi? Ja mam raczej takie sposoby :)

    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.co.uk / zapraszam w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż kolczyki nie są w moim stylu to na prawdę nie wyglądają tak źle :) Po prostu muszę komuś pasować i tyle...
    Polecam rozłożyć na stole lub podłodze wszystkie półprodukty jakie tylko masz i patrzeć na nie aż przyjdzie wena :D Może to wydać się śmieszne, ale u mnie często owocuje to nadmiarem pomysłów i energii do działania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale co właściwie jest nie tak z tymi kolczykami? Według mnie bardzo fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładne, jednakże nie dla mnie :D Mojej babci by się spodobały ;3
    No niestety, ja ostatnio mogę godzinami czytać piekielnych ;C

    OdpowiedzUsuń
  5. nie w moim guście, ale wyglądają fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie są takie zły głupoty gadasz c: Mnie siedzenie rzed TV chyba czeka przez najbliższe dwa tygodnie i nie mam sposobu niestety :c

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, polecam babci sprezentować :) Albo moja chrzestna bardzo lubi taki styl, dużo złota i żywe kolorki. W sumie to ja bym tez ubrała, ale gdybym grała Królową w Hamlecie :) czego mi życzcie, bo lubię ta postać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fjjne :> Ale nie w moim guście:>

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja babcia by je do kościoła do niedzielę nosiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne, kolorowe i pozytywne :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to nie porażka :) Gdybym ja coś takiego zrobiła to byłby cud >.< Jeśli chodzi o motywację do działania to zrób jak moja koleżka - włóż głowę do zimnej wody. Przyjaciółka twierdzi że to rozbudza umysł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, taki trochę szok termiczny, ale może skuteczny. :D Idę spróbować... :P

      Usuń

Chciałam prosić o miłe słowo, co by mnie mobilizowało, ale chrzanie. W końcu to ty chcesz coś napisać do mnie, a nie na odwrót.

Spamerów grzecznie proszę o opuszczenie tego bloga, tak jak zdziczałych anonimów.

Jeśli masz blog w g+ zostaw link, bo potem nie mogę się odwdzięczyć.

Na pytania zawarte w komentarzach odpowiadam tutaj, więc czasem zajrzyj, jeśli liczysz na odpowiedź. :D