20 sie 2013

Naszyjnik hope

Motylowa ściana w salonie zrobiona. Chyba mi wystarczy kreatywności na dziś. Chyba, że robienie sobie kanapki to kreatywne zadanie. xD
Naszyjnik zrobiłam dzień przed wyjazdem na praktyki. Zupełnie o nim zapomniałam i pewnie nie pamiętałabym dalej, gdyby nie moja nagła chęć do sprzątania w pudłach z różnymi rzeczami do tworzenia. Leżał sobie biedny pod skrzynką z narzędziami. Strasznie podoba mi się kolor tych koralików. Chyba zamówię sobie ich więcej. :D Hope - bo wciąż mam nadzieję na całe mnóstwo rzeczy.



Stwierdziłam, że skoro się nudzę to mogę sobie pooglądać filmy. Wybrałam "Piękne Istoty" i mam nadzieję, że znajdę z napisami. Jakoś nie trawię lektora. :/ 
Klik znaczniki.
Całuję ;*