Wieje koszmarnie. Łeb chce urwać, a mi się zachciało w badmintona zagrać. Gdzie sens, gdzie logika? U blondynek nie występuje. xD Bo jak widać na zdjęciu nadal mam ciemnoblond kudły. Nie mam kiedy, znaczy nie chce mi się iść po rozjaśniacz. Do drugiego mam czas. :D
Miałam zachomikowane w pudełku kawałek drutu. Z nudów spróbowałam pozakręcać coś jakby nausznicę. Nie do końca o to mi chodziło, ale zawsze mogło być gorzej. ;) Nosić jej nie będę, albo. W sumie co mi szkodzi. Przerzucę jakiś drobny łańcuszek i przyczepię sztyft. Byle mi się włosy nie wplątywały i będzie dobrze. :D

Zapisy do candy trwają do dzisiaj do 23.59. Jutro postaram się jak najwcześniej dodać losowanie. :)
Muszę się ogarnąć i coś, cokolwiek zrobić. Bo nawet jeśli od września będzie tylko jeden post dziennie, to i tak na dłużej niż dwa dni tych postów nie mam. :/ Ciężki los blogerki, która chce być regularna.
Szukam sobie nowego nick'u, bo Spalona mi bokiem wychodzi. Mam parę ciekawych propozycji i chyba będę musiała się skonsultować z kimś, bo sama nie wybiorę. xD
Klik znaczniki.
Całuję ;*